aesthesir@gmail.com

Bazowa siła – Grawitacja

Prosto nie znaczy łatwo, bo rzeczywistość to technologia iluzorycznego dualizmu, łapiesz?

Bazowa siła – Grawitacja

Stan bazowy / idealny – rzeczona Równowaga – jest obecnie nieobecna. To co mamy teraz jest stanem pośrednim pomiędzy równowagą, która była i tą która kiedyś będzie. Entropia wzrasta – układ się rozciąga, jednak coś trzyma to wszystko razem. Spaja w całość.

Siłą rzeczy” trzyma się wszystko razem. Jakieś niewidzialne więzi. Jakieś mieokreślone przyciąganie. Słowa grawitacja używam jako obrazowego uproszczenia.

Każda rzecz ma swoją grawitację i przyciąga inne rzeczy z mniejszą lub większą wzajemnością, czasem odwrotnością. Poziom tej mocy jest zależny od ilości energii – np. masy. Im cięższa rzecz tym bardziej przyciąga. Kosmonauci bawiąc się swoim jedzeniem stwierdzili, że dwa ziarnka ryżu przyciagają się wzajemnie.

Jak to się ma do modelu wszechświata?

Ano ta grawitacja jest siłą trzymającą obecne układy gwiezdno – planetarne. Prześledźmy to: ziemia trzyma wszystkie swoje powierzchniowe twory w tym Nas, atmosferę, satelity. Ziemię w orbicie trzyma słońce, to z kolei jest elementem galaktyki (droga mleczna). Dalej są grupy, gromady. supergromady (Laniakea), włókno… wszystko powiązane.

A jak to się dzieje w mikro skali? Czy patrząc w cząstki elementarne nadal znajdziemy te same zależności grawitacyjne?

Kropla wody na twoim ciele spływa, zamiast natychmiast odpadać. Bakterie czy brud – nie spadają jak machasz ręką – trzeba zmyć. Patrząc głębiej – wiązania między cząsteczkowe, jak więzi między ludzkie. Pasują określone do siebie, trzymając się wzajemnie w stosownych strukturach atomowych. Wewnątrz atomów – jak się okazuje – nie ma niczego poza malutkimi kulkami okrążanymi przez inne kulki.

A w skali kwantowej?

Robi się dziwnie, bo grawitacja działa “odwrotnie”. Im bliżej źródła tym lżej trzyma, ale wyrwać kwanta z układu – to już wyzwanie! Rozszczepianie jądra atomu to skala produkcji energi dla całego miasta!

Jak to jest z innymi grawiatcjami?

Rozgniewany szaman przyciąga deszcz, a wyfikowana kobitka na szpilkach poślizg na skórce od bananów. Coś w ten deseń, “prawo przyciągania” znasz? Ogarnij, że są ludzie, którzy generują jakieś określone sytuacje zupełnie nieświadomie. Znający zasady działają w sposób określony, by przyciągać określone zdarzenia.

“Nieszczęścia chodzą parami”

Jakby tego mało, to coś tam innego się zesrało, bo “jak nie urok, to sraczka”. Zapach strachu przyciąga napastnika…

Obrazując sobie wszechobecne powiązania grawitacyjne. Rysuje nam się bazowa struktura naszego wszechświata – hierarchia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *